niedziela, 11 maja 2014

Aksamitny underbust - recenzja gorsetu Lady Ardzesz




Gorset, który tym razem chciałabym opisać zamówiłam u Lady Ardzesz już dość dawno, bo prawie dwa lata temu. Był to mój drugi eksperyment z gorsetem wykonanym z aksamitu. Przyznam że nie jestem przekonana w 100% do tego jak na mnie leży, choć gorset sam w sobie bardzo mi się podoba - ale o tym za moment. Na początek przejdźmy do specyfikacji gorsetu.

  • Rozmiar: 18" 
  • 12 fiszbin spiralnych
  • 4 fiszbiny płaskie przy wiązaniu
  • busk o szerokości 2 cm
  • fashion fabric: aksamit
  • podszewka: bawełna
  • modesty panel usztywniony 3-ma fiszbinami
  • taśma wzmacniająca w talii



Krój gorsetu można określić jako waspie. Underbust nie nachodzi na biodra, jego dolna krawędź sięga powyżej kości biodrowych, długość boków jest niewielka: 17 cm. Zarówno dolna, jak i górna linia gorsetu została wycięta w szpic (choć efekt ten został złagodzony przez gipiurę, która nadaje końcom obły kształt). 

Kolor gorsetu jest bardzo nasycony, ma odcień czerwonego wina, który bardzo lubię. Czarna koronka tworzy z nim ładny kontrast, jednak jej funkcja nie jest wyłącznie dekoracyjna. Brzegi gorsetu znajdujące się przy wiązaniu zostały nią obszyte, aby sznurek nie zostawiał nieestetycznych zagnieceń na materiale. Występowanie takiego problemu można zaobserwować np. w przypadku aksamitnego overbusta marki Papercats.

Gorset jest ładnie i solidnie wykonany. Oczka zostały wbite bardzo mocno, do tej pory nic się z nimi nie dzieje.


Pomimo tego, że aksamit jest piękną tkaniną o szlachetnym wyglądzie, raczej nie zdecyduję się ponownie na zakup gorsetu wykonanego z tego materiału. Zauważyłam, że na mojej sylwetce dużo lepiej prezentują się gorsety uszyte z cieńszych tkanin oraz pozwalają one na lepsze modelowanie (lepiej dopasowują się do kształtu ciała). Aksamit ze względu na swoją fakturę oraz objętość, którą dają włoski powoduje, że moja sylwetka wygląda na pełniejszą, niż w przypadku cieńszych i bardziej elastycznych gorsetów.

Aksamit przyczynił się do jeszcze jednego problemu - obszyty nim busk stał się bardzo gruby (1cm / 1,5 cm licząc z underbuskiem), przez co gorset nie jest równie wygodny, co inne gorsety Lady Ardzesz. Podczas noszenia brykla lekko wygina się, tworząc zagłębienie pośrodku.





Gorsety tego typu dobrze eksponują biodra, dlatego wygląda bardzo korzystnie w połączeniu ze spódnicami o wielu krojach lub spodniami, choć w przypadku tych ostatnich warto uważać na ewentualne boczki zbierające się pod gorsetem. :)

Jest to również dobry krój dla osób z krótkim korpusem lub o niewysokim wzroście, które nie mogą nosić long linów.


Jakie są Wasze ulubione kształty gorsetów?

8 komentarzy:

  1. Wyglądasz na tych zdjęciach OBŁĘDNIE <3 poza tym fajna, któtka, lecz treściwa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mam więcej zdjęć z tej serii, ale na razie jeszcze nie wiem, czy je opublikuję - wyszły dość odważnie. ;P

      Usuń
  2. Naprawdę jesteś taka blada, czy tylko tak wychodzą zdjęcia? Wyglądasz przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam naturalnie bardzo jasną karnację. Dziękuję :)

      Usuń
  3. Zniewalająca talia *.* Gorset naprawdę piękny, a recenzja krótka lecz treściwa - taka jakie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogromnie mi się podobasz w tej stylizacji. Moim zdaniem to jeden z Twoich najlepszych gorsetów. Uważam, że wspaniale się prezentuje w połączeniu z cudownym kolorem skóry. Osobiście preferuję mocne wcięcie w tali. Podobają mi się krótsze gorsety, ale mam pełniejszą figurę i boję się o coś, co pozwolę sobie nazwać "dolnym wylewem" ;) Mam zaledwie 164 cm wzrostu, ale dłuższe gorsety nieźle się na mnie prezentują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. :) Ja również lubię mocne wcięcie. Mystic City Corsets ma naprawdę niezłe gorsety typu anti muffin - nic się nie wylewa ani górą, ani dołem. Do tego świetnie modelują. :)

      Usuń