wtorek, 22 lipca 2014

Castle Party 2014


fot. Paweł Krawętek | mmwroclaw.pl

W tym roku po raz pierwszy miałam okazję zawitać do Bolkowa na Castle Party. Już od wielu lat planowałam wybrać się na ten festiwal, jednak zawsze w ostatnim momencie różne nieoczekiwane wydarzenia krzyżowały moje plany (no i co tu dużo mówić, trochę wybrzydzałam na występujące zespoły). W tym roku nie miałam jednak wyboru - dodatkową motywacją była dla mnie chęć zrobienia badań do pracy magisterskiej. Moim celem było przeprowadzenie wywiadów z uczestnikami festiwalu oraz obserwacja ich zachowań, aby móc zweryfikować obiegowe opinie na temat Castle Party. Nie zapomniałam jednak o zabawie, zwłaszcza, że trafiło mi się świetne towarzystwo. :) 


Do tej pory słyszałam wiele dobrego na temat festiwalu. Trzeba przyznać, że faktycznie mieszkańcy Bolkowa są bardzo przyjaźnie nastawieni i reagują z dużą dozą zrozumienia na najbardziej wymyśle stroje przyjezdnych. Wiele stylizacji było bardzo dopracowanych, choć nie mam pojęcia, jak ich autorzy wytrzymali w takim upale. ;) Na Onecie można przejrzeć kilka obszernych galerii ze zdjęciami z festiwalu (i przy okazji chwycić się za głowę czytając niektóre komentarze).


Podczas trwania Castle Party odwiedziłam stoisko Rebel Madness, gdzie widziałam zapowiadane nowości gorsetowe. Na zdjęciu poniżej Blood Betty ma na sobie jeden z nowych gorsetów - czarny underbust ozdobiony turkusową gipiurą. Widziałam również 3 nowe modele gorsetów wykonanych z wzorzystych materiałów w koty, czarownice oraz postacie z horrorów. Z tego co udało mi się zaobserwować, gorsety posiadały szeroki busk, obok którego znajdowały się fiszbiny spiralne (a nie, jak dotychczas płaskie). Betty mówiła, że gorset który kupiła ma nieco inny wykrój: na górze ma więcej miejsca na żebra. 


fot. Marcin Watemborski
Od muzycznej strony Castle Party, niewiele zespołów przypadło mi do gustu, ponieważ zazwyczaj nie słucham ani gotyckich łupanek, ani zespołów z kręgu gothic metalu (z małymi wyjątkami). Generalnie preferuję zimną falę oraz death rock, jednak bez przesadnej ortodoksyjności. W Bolkowie najbardziej spodobały mi się koncerty She Past Away oraz This Cold - mimo, że nie odbyły się późną porą i nie miały tego samego klimatu, co koncerty zagrane po zmroku. Występ London After Midnight został totalnie zmiażdżony przez fatalne ustawienia dźwięku i problemy techniczne. Szkoda, że potencjał formacji nie został wykorzystany. Żałuję również, że nie udało mi się być na całym koncercie Deine Lakaien.



Podsumowując, nie żałuję tego, że wybrałam się na Castle Party, choć teraz - już po fakcie - wiem, że mogłam inaczej zaplanować ten wyjazd. Atmosfera w Bolkowie jest niesamowita, zwłaszcza nocą. Co prawda miałam nieprzyjemność być świadkiem kilku infantylnych lub wybitnie prostackich zachowań uczestników festiwalu, jednak większość z nich zachowuje się, jak na ludzi cywilizowanych przystało. Udało mi się porozmawiać z kilkoma ciekawymi osobami, których wypowiedzi podniosą jakość mojej pracy, za co dziękuję, jeśli któraś z nich przypadkiem trafi na ten wpis. Całe wydarzenie było dla mnie bardzo inspirujące - po powrocie od razu chwyciłam za gitarę. Zdecydowanie w Polsce przydałoby się więcej imprez o tematyce dark independent...

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jak się domyślam, chodzi o nowy gorset Rebel Madness? :) W tym poście pojawiło się 5 różnych gorsetów - u mnie czerwony Corsetry & Romance oraz czarny mat Papercats, a u Betty trzy modele RM.

      Usuń
  2. Czyli znów obsługa techniczna nawalała? Kilka lat temu trzeba było czekać nawet godzinę lub dwie, żeby zespoły się porozstawiały i dźwiękowcy zrobili swoje, a i tak było źle. Dźwiękowcy też potrafili olać fakt, że właśnie się zespół rozstawia i wypadałoby dopracować ustawienia, i pójść sobie gdzieś. Szkoda, że nie traktują poważnie swojej pracy, a pan Rakowski chyba na to nie zwraca uwagi albo nie potrafi nic poradzić. Dodajmy, że pogoda wtedy najlepsza nie była, bo padało i było zimno.

    Piękny jest Twój gorset od Paliny. :) Ten czarno-turkusowy od RM jakoś do mnie nie przemawia.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w tym roku dźwiękowcy się nie popisali, problemy były również na 69 Eyes.
      Jeśli chodzi o rebelowe nowości, to najbardziej spodobał mi się gorset z grafiką z postaciami z horrorów. Wydaje mi się, że widziałam również nowy wzór czarnego żakardu.

      Usuń
  3. Też w tym roku byłam po raz pierwszy :) widziałam Cię i wyglądałaś cudownie!
    pozdrowienia,
    Apsara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Spodobał mi się bardzo Twój strój, z tego co mi się wydaje byłaś ubrana w niebieską, orientalną kreację.

      Pozdrawiam

      Usuń
  4. nieustannie podziwiam jak takie stroje są dopracowane w najmniejszym detalu - jak zawsze, jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi bardzo miło. Nie przypuszczałam, że stroje w takim stylu będą Ci się podobać, a tu proszę :)

      Usuń