niedziela, 27 lipca 2014

Nowy gorset Papercats - Underbust Lace Longline

W ostatnim czasie sklep Papercats dodał do sprzedaży od dawna oczekiwane nowości gorsetowe. Są to dwa underbusty typu longline w czarnym kolorze. W pierwszej kolejności przyjrzyjmy się modelowi 'Underbust Lace Longline'.

 Gorset został wykonany z dwóch warstw materiałów: czarnej podszewki o składzie 50% bawełny i 50% poliestru oraz wierzchniej tkaniny będącej zestawieniem połyskliwej satyny z koronką (również o składzie 50% cotton + 50% poliester). Warto zaznaczyć, że fashion fabric w tym wypadku to jedna, nieoddzielna warstwa - koronka została fabrycznie wprasowana w satynę. 



Tkanina mocno odbija światło, przez co wzór koronki jest mocniej lub mniej widoczny w zależności od kąta jego padania.


Do uszycia czterech tylnych paneli wykorzystano klasyczną satynę, bez dekoracyjnych elementów. Nie jestem do końca przekonana do takiego rozwiązania, ponieważ na takim materiale mocno uwidaczniają się zmarszczenia. 



Do usztywnienia gorsetu użyto 14 fiszbin spiralnych oraz 2 płaskich po zewnętrznej stronie wiązania. Płaskie fiszbiny mają 1,5 cm szerokości. Busk jest również bardzo szeroki - 2,5 cm. Wydaje się być porządny i wytrzymały. Niestety jest trochę przykrótki i nie sięga do samej krawędzi gorsetu, przez co ten rozchodzi się z przodu, zwłaszcza na dole. Pod buskiem znajdziemy underbusk usztywniony tkaniną.  


Lamówka jest dobrze dopasowana kolorystycznie do gorsetu. Jest to dokładnie ten sam odcień czerni, co satyna użyta do uszycia panelu pod wiązaniem oraz tylnych paneli gorsetu. Taśma jest wszyta równo i dość starannie, jednak w moim egzemplarzu znalazłam niewielki kosmetyczny defekt znajdujący się przy podwinięciu lamówki, która nie została do końca włożona do środka, przez co delikatnie się strzępi.


 Oczka są wbite bardzo mocno i solidnie, chociaż miejscami nie do końca równo (odchylenia rzędu 2 mm - całkowicie normalna sprawa). We wszystkich oczkach można dostrzec mikropęknięcia.
Sznurek jest mocny i dobrej jakości. Jego końce zostały przypalone, co zapobiega strzępieniu. Do sznurowania gorsetu trzeba użyć naprawdę sporo siły, ponieważ sznurek nie przechodzi gładko przez oczka. Zamierzam wymienić go na cieńszy, o średnicy dostosowanej do wielkości oczek.


Na największą uwagę zasługuje nowy sposób szycia gorsetu - szwy są schowane do środka, pomiędzy wierzchnią warstwę materiału, a podszewkę. Dotąd Papercats stosowało inną technikę - szwy były obszyte overlockiem. Dla mnie jest to różnica wyłącznie wizualna (choć oczywiście pozytywna), ponieważ nigdy nie odnotowałam, by gorsety PC mnie obcierały lub mocniej odciskały się na ciele. Wewnętrzna strona gorsetu wygląda teraz bardzo estetycznie, nie ma żadnych zbędnych zmarszczeń.

Niestety gorset nie ma wszytej taśmy w talii, która zapobiega przed rozciąganiem się gorsetu oraz wzmacnia jego konstrukcję w najbardziej newralgicznym miejscu, które narażone jest na duże naprężenie.


Modelowanie gorsetu bardzo mi odpowiada. Jego wydłużony krój zachodzi na biodra, co jednak w żaden sposób nie utrudnia siedzenia. Górna krawędź sięga nieco wyżej, niż w innych gorsetach PC o krótszym, standardowym kroju. Gorset ma opływowy kształt, a wcięcie w talii jest dobrze zaznaczone, ale naturalnie wyglądające.


Podsumowując, moim zdaniem jest to gorset wart zakupu, zwłaszcza, jeśli zależy nam na modelowaniu bioder i brzucha. Krój longline powinien skutecznie zapobiec "wylewaniu się" tłuszczyku pod dolną krawędzią gorsetu. Przy zakupie warto zwrócić uwagę na długość gorsetu podaną przez producenta i porównać ją z długością własnego tułowia, aby mieć pewność, że longline nie będzie za długi.

Do pełnego zadowolenia brakuje mi przede wszystkim taśmy wzmacniającej w talii oraz tkanin z bardziej naturalnym składem - zwłaszcza w przypadku lining fabric. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz