czwartek, 28 sierpnia 2014

Zmiany w gorsetach Rebel Madness na przykładzie underbusta Creepy Monsters

Niedawno w sklepie Rebel Madness pojawiła się część od dawna zapowiadanych nowości gorsetowych. Z całej oferty najbardziej przypadł mi do gustu gorset Creepy Monsters, który dotarł do mnie na początku zeszłego tygodnia. W poniższej recenzji chciałabym skupić się na zmianach, jakie marka wprowadziła w swoich wyrobach. W moim odczuciu warto zwrócić na nie uwagę, ponieważ postęp jest bardzo duży (choć nie wszystkie zmiany postrzegam jako pozytywne).


Moje pierwsze zetknięcie się z Rebel Madness miało miejsce kilka lat temu, kiedy sklep nie posiadał jeszcze własnej platformy internetowej i sprzedaż była prowadzona na allegro. Gorsety, które wówczas szyto były usztywniane fiszbinami kompozytowymi, a pierwsze modele miały haftki zamiast busku. Nie miałam nigdy okazji przymierzyć tamtych gorsetów, dlatego nie będę wypowiadać się na temat ich jakości, czy modelowania. Należy potraktować je, jako pierwszy etap gorsetowej ewolucji Rebel Madness.

Następne w kolejności były dość oryginalne modele, już na fiszbinach metalowych. Ktoś jeszcze pamięta underbust dekorowany rysunkiem Leonarda da Vinci przedstawiającym ludzki płód? :) Jak na mój gust, dość ekscentryczny pomysł, zważywszy na fakt, że w ciąży gorsety są kategorycznie przeciwwskazane. Zdjęcia gorsetów z owej kolekcji można wyszperać w Internecie, kilka z nich dotąd nie znikło z szafy.pl.

źródło: Rebel Madness

Pod koniec 2012 roku działalność RM doczekała się oficjalnego sklepu internetowego, do którego kilka miesięcy później wprowadzono underbusty. Gorsety z pierwszej dostawy nie były idealne, o czym pisałam w moich krótkich recenzjach. W moim przypadku podstawowym problemem okazał się krój niedostosowany do moich szerokich bioder oraz jakość sznurka i podszewki, z których nie byłam zadowolona. W następnej dostawie poprawiono te elementy.

W lutym tego roku dokonałam zakupu gorsetów Classic Satin oraz Red Queen. W obydwu modelach zastosowano czarny, gruby drelich jako podszewkę oraz użyto nowego sznurka dobrej jakości. Poprawiony wykrój zapewnił więcej miejsca na wysokości bioder, dzięki czemu gorsety stały się o wiele wygodniejsze.



W międzyczasie zmianom uległy także inne elementy konstrukcji gorsetów, o czym możemy się przekonać przyglądając się modelowi Creepy Monsters.

Tkanina wierzchnia / fashion fabric to w tym wypadku matowa, niezbyt gruba bawełna z nadrukiem zaprojektowanym dla Robert Kaufman Fabrics. Całość przedstawia postacie z horrorów: Draculę, mumię, wilkołaka oraz Frankensteina. Kolory są żywe, bardzo nasycone. Pomiędzy barwami nie ma płynnych przejść gradientowych. Szkoda, że wzór nie został  lepiej dopasowany - w oczy rzucają się zwłaszcza poucinane napisy. Co drugi panel gorsetu został wykonany z gładkiej, czarnej bawełny. Jest to dokładnie ten sam rodzaj tkaniny, który został użyty jako podszewka.




Podszewka / lining fabric to czarny drelich, jednak jest to inna tkanina, niż ta zastosowana w underbuście Red Queen. Faktura materiału jest mniej wyraźna, ale nie wpływa to na obniżenie się jakości. Niestety na stronie sklepu nie znalazłam informacji o tym, czy drelich jest w 100% bawełniany. Zwyczajowo przyjmuje się, że nazwa ta dotyczy tkaniny o ukośnym splocie, która może być wykonana z bawełny, lnu lub mieszanki włókien. Obecnie można kupić także drelich wytwarzany z poliestru i bawełny (np. 65% / 35%). Dla pewności wolałabym, żeby podano dokładny skład materiału. Tak, czy inaczej, podszewka jest dobrej jakości i równo wszyta.



Busk, który w poprzednich modelach miał 1,5 cm szerokości, aktualnie został zastąpiony dłuższą i dużo szerszą bryklą (2,5 cm). Poprzednia wersja buska miała nieco inaczej rozmieszczone zapięcia loops/knobs - dwa dolne były usytuowane bliżej siebie, co stanowić miało dodatkowe wzmocnienie okolic brzucha. Obecnie wszystkie zapięcia rozmieszczone są w tej samej odległości. W poprzedniej kolekcji obok buska zostały wszyte fiszbiny płaskie, aktualnie zrezygnowano z takiego usztywnienia. Jestem jak najbardziej za - nowy gorset jest o niebo wygodniejszy, a busk jest bardzo porządny.


Underbusk jest obecny we wszystkich posiadanych przeze mnie gorsetach RM. W moim egzemplarzu Creepy Monsters kolor underbuska został dość niefortunnie dobrany, ponieważ elementy grafiki, które na nim występują, nie pokrywają się z tymi, jakie widać na przednich panelach gorsetu. Fakt ten sprawia, iż underbusk staje się w zasadzie bezużyteczny, jeśli nosimy gorset na ubraniu - podkreśla on bowiem przerwę pomiędzy dwiema stronami buska.



Fiszbiny usztywniające gorsety to mieszanka fiszbin metalowych spiralnych oraz metalowych płaskich. Z biegiem czasu zmieniły się proporcje między ilością danego rodzaju fiszbin. W pierwszej serii gorset zawierał aż 6 fiszbin płaskich (4 z tyłu i 2 z przodu), następnie ograniczono ich ilość do 4 (2 z tyłu i 2 z przodu), by w końcu zostawić tylko 2 z tyłu. Moim zdaniem jest to zmiana na plus, choć opinie w tej kwestii mogą być różne. Wg mnie czymś absolutnie obligatoryjnym jest usztywnienie gorsetu płaskimi fiszbinami po zewnętrznej stronie wiązania. Zapobiega to jego wyginaniu i tworzeniu formy wklęsłej )( lub owalnej (). Dodatkowe płaskie fiszbiny z tyłu nie są konieczne, by wiązanie było równoległe. Usztywnienie z przodu płaskimi fiszbinami jest wskazane, jeśli zależy nam na mocnym spłaszczeniu wystającego brzucha. W przypadku gorsetu Creepy Monsters busk jest na tyle szeroki i sztywny, że powinien w zupełności wystarczyć, by spłaszczyć brzuch. 


Panel pod wiązaniem nie różni się zbytnio od innych stosowanych przez Rebel Madness. Początkowo modesty panel zawierał 8 oczek, przez które przewleczony był sznurek łączący go z gorsetem. W tej chwili oczek jest o połowę mniej. Zmiana ta została wprowadzona już wcześniej i jest widoczna w gorsetach Red Queen oraz Classic Satin. Moim zdaniem nie wpływa to w żaden sposób na wygodę z jaką wiążemy gorset. We wszystkich gorsetach RM panele nie są usztywniane fiszbinami, co odrobinę utrudnia ich wyrównanie pod wiązaniem.


Oczka są bardzo mocno wbite - tutaj sklep jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. We wszystkich moich gorsetach ich produkcji oczka spisują się bardzo dobrze. W modelu Creepy Monsters oczka mają czarny kolor co bardzo mi się podoba.

Sznurek jest taki sam, jak w gorsetach Red Queen oraz Classic Satin - mocny, obły i jak się domyślam nylonowy. Jego końce zostały nadtopione, co zapobiega strzępieniu. Średnica sznurka jest odpowiednia w stosunku do oczek. Na poniższym zdjęciu widać różnicę pomiędzy pierwszym (zerwanym w trakcie drugiego wiązania) sznurkiem z modelu Ornament, a nowym. 

po lewej: sznurek z gorsetu Creepy Monsters, po prawej z gorsetu Ornament (I seria)
Lamówka występująca w Creepy Monsters została wszyta ogólnie rzecz biorąc równo, niestety trafił mi się egzemplarz z małym błędem widocznym z przodu. Brzeg gorsetu przy busku jest różnej długości przez krzywo wszytą taśmę.



Nie do końca odpowiada mi również sposób podwinięcia końców, o czym już pisałam, jednak jest to kwestia bardzo subiektywna i zapewne nie wszystkim będzie to przeszkadzać. Pierwsze modele były obszyte węższą lamówką, obecnie stosowana jest o połowę szersza. 

Waist tape nie przechodzi przez wszystkie panele - pierwszy z nich nie jest wzmocniony, a wiadomo, że najlepiej, aby taśma była obecna na całej szerokości gorsetu. Co ciekawe, underbusty Ornament oraz Violet z pierwszej serii posiadają waist tape we wszystkich panelach. Jest więc to niewielka zmiana na niekorzyść.



Wykrój gorsetu Creepy Monsters jest znacznie inny, niż w przypadku poprzednich modeli RM, które mam w szafie. Gorsety z pierwszej serii miały 68 cm w biodrach i 60 cm na górze. Następne modele z lutego 2014 miały 70 cm na dole i 64 cm na górze. Wg moich pomiarów gorset Creepy Monsters ma 76 cm na dole i 72 cm na górze. Jest to różnica aż 4 cm w stosunku do tego, co podaje producent. Być może dokonujemy pomiarów w inny sposób - ja podaję najszerszy obwód, mierzony oczywiście w linii prostej.

Jak wynika z tabelki producenta, wszystkie gorsety w rozmiarze 18 cali powinny mieć 68 cm szerokości na górze. Różnica pomiędzy modelem Red Queen, a Creepy Monsters z różnych doszyć jest duża, co widać na poniższym zdjęciu. Nie wiem, jak tłumaczyć ten fakt - czy tabelka w międzyczasie się zmieniła, czy też od samego początku czerwony gorset nie był z nią zgodny? Podejrzewam, że tabelki, jakie aktualnie widać na stronie zostały zmodyfikowane i wszystkie gorsety szyte są wg nowego wykroju.

na górze: underbust Creepy Monsters, na dole underbust Red Queen

Tak prezentuje się gorset w rozmiarze 18". Niestety jest na mnie za duży - bez problemu mogę włożyć dłoń pod gorset zarówno u góry, jak i na dole.





Wyprofilowanie jest dosyć mocne i dobrze widoczne - gorset tworzy ładne wcięcie w talii. Niestety ze względu na wymiary gorsetu, w moim przypadku nie można liczyć na znaczną redukcję centymetrów.



Podsumowując, największe różnice, jakie możemy zaobserwować, pomiędzy nowymi gorsetami RM, a poprzednią kolekcją to:

-inny wykrój uwzględniający więcej miejsca w klatce piersiowej i w biodrach
-nowy, szerszy busk
-brak fiszbin płaskich z przodu gorsetu
-inny rodzaj drelichu o mniej wyraźnej fakturze

Czy kupiłabym gorset drugi raz, wiedząc jak się prezentuje na żywo? Tak. Uważam, że to udany projekt. Gorset sprawia dobre wrażenie, pomijając niewielkie mankamenty w postaci nierównego przedniego brzegu oraz niedopasowanego wzoru. Wymiary gorsetu nie zgadzają się z tabelką - być może inaczej mierzę gorset, niż zrobiła to obsługa sklepu. Największą zaletą underbusta jest niesamowita wygoda, jaką gwarantuje podczas noszenia. Ciekawi mnie, czy byłby równie komfortowy w mniejszym rozmiarze.



niedziela, 24 sierpnia 2014

Underbust Primrose & Feathers - Retrofolie

ENGLISH VERSION is available here.

Retrofolie to młoda gorsetowa marka usytuowana w Montrealu, specjalizująca się w szyciu niezwykłych gorsetów zdobionych nadrukami obrazów z różnych epok. Znaną cechą gorsetów Retrofolie jest idealne dopasowanie wzoru na panelach - aż trudno uwierzyć, że Julianne - właścicielka marki - zaledwie rok temu rozpoczęła sprzedaż swoich prac.


Za sprawą loterii organizowanych na facebooku, Retrofolie zyskało sporą popularność w naszym kraju. Jak przyznała sama Julianne, Polska jest znaczącym odbiorcą jej gorsetów. Ja również od dłuższego czasu miałam przyjemność przyglądać się gorsetom Retrofolie prezentowanym w serwisie Etsy. Oprócz osławionej linii Historical Corsets, Retrofolie oferuje również mini kolekcję Retro Basics - czarne gorsety o trzech różnych wykrojach: Acacia overbust, Alyssum underbust oraz Azalea longline underbust. 

Nie mogłam wyjść z podziwu, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam zdjęcie modelu Primrose & Feathers. Jest to gorset wykonany z tkaniny z nadrukiem obrazów Alfonsa Muchy - Primrose, Feathers oraz Lady surrounded by flowers. Z racji, iż jest to jeden z moich ulubionych artystów oraz okresów w sztuce, postanowiłam, że koniecznie muszę mieć ten gorset. Zamówienie złożyłam bezpośrednio na stronie internetowej sklepu, wcześniej jeszcze kontaktując się z właścicielką na facebooku, czy istnieje możliwość wykonania gorsetu w moim rozmiarze. Od samego początku nasz kontakt był bardzo miły i rzeczowy. Byłam na bieżąco informowana o stanie zamówienia oraz otrzymywałam odpowiedź na wszystkie pytania. 

Przewidywany czas wykonania gorsetu to trzy do czterech tygodni, jednak mój underbust był gotowy w znacznie szybszym czasie. Przesyłka z Kanady dotarła do mnie po około tygodniu od nadania. Gorset przyszedł zapakowany w kopertę bąbelkową oraz ozdobną fioletową bibułę, razem z dołączoną fakturą i ulotkami. 



Underbust ma bardzo delikatną, pastelową kolorystykę. Odcienie występujące w na nadruku to chłodny beż, seledynowa zieleń, nieco koloru szmaragdowego oraz pomarańczu i ugru. Nadruk na tkaninie jest bardzo szczegółowy i dobrej jakości. Sprawia subtelne wrażenie, ponieważ kontrasty kolorystyczne nie są duże. Tkanina jest w pełni matowa i nie ma wyraźnej faktury.



Gorset składa się z czterech warstw materiałów - tkaniny wierzchniej, dwóch warstw usztywniających oraz bawełnianej podszewki. Jedna z warstw usztywniających została na stałe złączona z fashion fabric, w taki sposób, że tworzą jedną całość. Pomiędzy warstwami gorsetu wszyto taśmę wzmacniającą w talii. Przechodzi przez wszystkie panele i ma 2 cm szerokości. Jest niewidoczna, jednak dobrze wyczuwalna pod palcami.


Gorset został usztywniony 22 fiszbinami spiralnymi oraz 6 fiszbinami płaskimi (4 przy wiązaniu oraz 2 brzy busku). W dwóch miejscach fiszbiny wszyto parami, natomiast z przodu znajduje się aż 5 fiszbin ułożonych praktycznie jedna przy drugiej. Prawdopodobnie wynika to z małego rozmiaru (16,5").



Busk jest dłuższy, niż w przypadku standardowych, często spotykanych krojów underbustów. Ma 33 cm długości oraz 6 zapięć knobs i loops. Brykla jest bardzo mocna i odpowiednio sztywna. Pod spodem znajduje się usztywniony underbusk (myślę, że jest to ta sama tkanina, co w pozostałej części gorsetu).

Underbusk oraz pięknie dopasowany wzór
Oczka z tyłu zostały wbite z dużą starannością. Ich średnica jest odpowiednia w stosunku do zastosowanego sznurka. W żadnym z nich nie znalazłam najmniejszego ubytku. Wyglądają na wbite dość mocno, jednak po wewnętrznej stronie pod niektóre jestem w stanie włożyć milimetrowy odcinek kartki papieru. Może to wskazywać na konieczność nieco delikatniejszego obchodzenia się z gorsetem. 
Sznurek jest mocny i wygląda, że posłuży mi na bardzo długo. Jest płaski, wiąże się nim bardzo wygodnie.

Mój gorset nie ma panelu pod wiązaniem, ponieważ taka opcja jest dodatkowo płatna (20$). Zdecydowałam, że wolę przeznaczyć dodatkową sumę na uszycie gorsetu na mój wymiar, a panel doszyję sama z tkaniny w dopasowanym odcieniu.


Lamówka jest idealnie dopasowana kolorystycznie do podszewki. Została wszyta na maszynie. W jednym miejscu szew lamówki nie przeszył warstwy podszewki, przez co jej brzeg nie został obszyty. Na szczęście bez problemu mogłam naprawić to sama w kilka minut i gorsetu nie trzeba było odsyłać. Na pierwszy rzut oka wada wydawała się zupełnie niewidoczna. 

Przerwa w podszyciu podszewki była widoczna dopiero po odchyleniu lamówki - właśnie z tego powodu przeoczono tę pomyłkę.
Właścicielka Retrofolie, kiedy napisałam do niej w tej sprawie, bardzo przejęła moim zgłoszeniem i zaproponowała mi naprawę gorsetu lub wysoki rabat na następny z jej wyrobów. Widać, że nie traktuje swojej pracy jako zwykłego biznesu, a naprawdę zależy jej na zadowoleniu klientów. Jestem przekonana, że podobny problem nie przydarzy się w przyszłości, dlatego za jakiś czas chętnie zamówię u niej coś nowego. W ofercie Retrofolie pojawiły się kolejne dwa przepiękne gorsety z grafikami Muchy, istnieje również możliwość zamówienia innej grafiki artysty, bez dodatkowych opłat.

źródło: Retrofolie
Krój gorsetu to typowy longline underbust - dolna krawędź zachodzi nisko na biodra, a górna podchodzi pod sam biust. Gorset jest bardzo wygodny i czuję się w nim komfortowo również podczas siedzenia. Dzięki odpowiednio wykrojonemu dołowi, pomimo tego, że przód jest bardzo długi, krawędź nie wrzyna się w uda. Tył gorsetu zachodzi wysoko na plecy, co zapobiega tworzeniu się wałków skóry ponad górną krawędzią  - podobny krój Mystic City Corsets nazywa 'anti-muffin'. 

Niezbyt mocno zasznurowany gorset

Na stronie internetowej Retrofolie możemy przeczytać praktyczne porady dotyczące użytkowania gorsetów. Mogą być one używane do okazjonalnego tight lacingu, jednak nie są polecane do waist trainingu ze względu na delikatność tkanin. Retrofolie przestrzega przed zbyt mocnym wiązaniem gorsetu za pierwszym razem. Radzi, by przed pierwszym bardzo mocnym wiązaniem nosić gorset przez 1-2 godziny dziennie przez około 2 tygodnie. W tym czasie gorset i nasze ciało dopasują się do siebie, co pozwoli zapobiec zniszczeniu się gorsetu przez zbyt mocne nagłe wiązanie.

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z mojego gorsetu. Prezentuje się naprawdę imponująco - jest to jeden z piękniejszych gorsetów w mojej kolekcji i z pewnością zasługuje na wyjątkowe miejsce w garderobie. Najchętniej w ogóle nie wkładałabym go do szafy :) Dopasowanie wzoru to absolutne mistrzostwo!

Więcej zdjęć gorsetu w pełnej stylizacji niebawem.

Retrofolie Primrose & Feathers Underbust - ENGLISH VERSION

Retrofolie is a young brand located in Montreal, specialising in creating extraordinary corsets with images of paintings from various  artists. Known trait of the Retrofolie is the perfect alignment of the image on the panels - it is very impressive considering that Julianne - owner - started selling her corsets only a year ago.


Thanks to the giveaways organized on facebook, Retrofolie gained  much popularity in our country. As Julianne admitted herself, Poland is a big receiver of her corsets. I myself had also the pleasure of following Retrofolie corset line presented on Etsy. Apart from the known line of Historical Corsets Retrofolie  offers also a  mini collection called Retro Basics - black corsets in various  shapes: Acacia overbust, Alyssum underbust and Azalea longline underbust.

I was very excited when I first saw the picture of the Primrose & Feathers model. It is a corset created with art of Alfons Mucha - Primrose, Feathers and Lady surrounded by flowers. As it is one of  my favourite artists nad era and i decided i have to get this corset. I placed  my order directly in the store, consulting the owner beforehand about  the possibility of creating one in my size. From the start our  contact was nice and informative. I was informed about the progress  in my order and received all the answers to my questions. 

Expected waiting time is 3-4 weeks, however my underbust was prepared much sooner. The package shipped from Canada arrived to Poland in a week. Corset come packaged in a bubble envelope and  decorative paper, inside there was an invoice and some flyers. 


Underbust has a very delicate pastel color scheme. Shades on the print are cold beige, willow-green a bit of emerald, orange and light brown. The print is very detailed and of good quality. The  image is very subtle as the result of the not so big contrast.




Corset consists of four layers of fabric - fashion fabric, two stiffening layers and cotton lining. One of the stiffening layers is  merged with the fashion fabric. A waist tape which strengthens the waist section is located between the layers. The tape goes trough  all the panels and is 2 cm wide. It is not visible but you can feel  it under your fingers.


Corset is has 22 spiral bones and 6 flat bones (4 next to the lacing and 2 next to the busk). In  two places bones was sewn in in pairs and the front sections has 5 boning placed next each the other. Probably the result of the small size (16,5").


Busk is longer than in standard common corset shapes. It has 33 cm and 6 knobs and loops. Busk is very sturdy and stiff. 



Grommets are placed very precisely. Their diameter is great for the  rope used. I did not find any damage on any of them. They are  securely placed however I am able to slide a small bit of a paper sheet under some of the grommets in the inside of the corset. It may indicate  that you will have to be more delicate with your corset. The rope is strong and looks like it will serve me for a long time. It is flat and using it is comfortable.

My corset does not have a modesty panel as this option was an extra  cost (20$). I decided that I will invest the money in a custom sizing and make the panel myself.


Binding is a great color match to the lining. It was sewed on a sewing machine. In one place the seam did not reach the lining. I was able to easily fix this and there was no need to send the corset  back. This was not visible on the first glance.


The owner of Retrofolie took this issue very seriously when I contacted her and offered to repair it or a huge discount on my next order. It is clear that her work is more than business and she is focused on satisfying her clients. I am confident that this issue will not occur again and I will order from her in the future. In the Retrofolie offer there are two new beautiful corsets with the art of Mucha and there is an option to order corsets with different art with no aditional cost.

source: Retrofolie
The shape of the corset is a longline underbust - the lower edge covers the hips and top edge goes under the breast. Corset is very comfortable and I feel good wearing it also when sitting down. Thanks to the shape of the lower edge it does not hurt my legs. The  back of the corset goes high which prevents wrinkling of the skin on  the back - similar shape is called "anti-muffin" by Mystic City Corsets.

Corset is still in the ajustment phase

On the Retrofolie web page we can find practical hints for handling corsets. They can be used for ocasional tightlacing, however they are not advised for waist training due to the delicate fabric. Retrofolie advised to not to tie the corset tight for the first time using it. Before the first tightlacing it is good to wear the corset for 1-2 hours a day for about 2 weeks. During this seasoning the corset and our body will ajust to fit each other wich will prevent damage to the corset.

To sum up, I am very pleased with my corset. It looks very impressive and it is one of the best looking corset in my collection and deserves a special place in my wardrobe. The image placement is masterful.

More pictures in a new stylization coming soon.

środa, 13 sierpnia 2014

Underbust Corsetry & Romance szyty z chusty

Corsetry & Romance słynie z pięknych gorsetów szytych z tradycyjnych rosyjskich chust. Jeden z moich najnowszych gorsetowych nabytków to wyjątkowy underbust z kwiatowym motywem.


Chyba nie ma wątpliwości, że gorsety, które szyje Palina to wyroby wysokiej jakości - wiele z nich to istne arcydzieła gorseciarstwa. W tym przypadku gorset również spełnia wszystkie najwyższe standardy. Jego wykonanie jest perfekcyjne i świadczy o dogłębnej znajomości wykonywanego fachu. 

Ze względu na luźny splot i delikatność cienkiej tkaniny trzeba było zastosować specjalne wzmocnienie, aby gorset mógł pełnić swoje zadanie. Pomiędzy panelami 4 i 5, 5 i 6 oraz 6 i 7 (na tych panelach naprężenie jest najmocniejsze) underbust jest przeszyty ściegiem zygzakowatym. Dodatkowo w tym modelu fiszbiny mają 5 mm zamiast 6 mm szerokości, aby nie przebiły materiału. Gorset ma podwójną waist tape oraz dodatkową warstwę usztywniającą.



Underbust ma niezbyt często spotykany krój, co wywołało internetową burzę w szklance wody. Kilka osób komentowało, iż gorset jest "za krótki", ponieważ nie kończy się tuż pod biustem. Pamiętajmy jednak, że nie istnieje jedyny poprawny fason gorsetu. Zarówno overbusty, jak i underbusty mogą mieć przeróżne wykończenia i długości. Poniżej wykaz różnych typów gorsetów, jakie oferuje Electra Design. Jak słusznie zauważyła Madelena z The Corset Addict, krój mojego gorsetu przypomina wzór active lifestyle.

źródło: electradesigns.net

Taki krój łączy w sobie cechy waist cincherea, ze względu na krótszą górną część gorsetu (od talii do jego górnej krawędzi) oraz gorsetu typu longline, który zachodzi nisko na biodra. 


Na stronie Electra Design można znaleźć wiele przydatnych informacji, np. na temat wad i zalet każdego z proponowanych krojów. Linia active lifestyle to wg Electra Design gorsety:

-idealne do codziennego noszenia pod ubraniem
-nie zakrywające całego torsu, tak jak underbusty
-umożliwiające pełen zakres ruchów górnej części ciała
-zapewniające kształtowanie bioder i brzucha oraz redukcję obwodu talii
-zakrywające dolną część pleców
-które mogą być noszone jako underbust przez osoby z krótszym torsem
-niepolecane osobom z tłuszczykiem odznaczającym się pod biustem
-zapewniające mniejszą ruchomość dolnej części pleców i bioder, niż gorsety z krótszym dołem
-mniej uniwersalne, niż gorsety z krótszym dołem (shorter hip)

Jedną z licznych zalet składania zamówienia u gorseciarki jest duża dowolność wyboru rodzaju gorsetu. W takim wypadku warto kierować się nie tylko estetycznymi upodobaniami, ale również fizycznymi ograniczeniami naszego ciała. Mogą to być niedoskonałości sylwetki, będące przeszkodą do noszenia niektórych krojów, lecz również problemy zdrowotne, które należy brać pod uwagę w pierwszej kolejności



Na koniec tego posta pozostawiam pytanie: po czym poznać, że gorset jest źle dobrany? Pozostając przy kwestii długości, z całą pewnością underbust źle leży, jeśli nachodzi za wysoko i uciska dolną krawędź biustu. Podobny problem może tyczyć się overbustów, jeśli bok gorsetu wbija się w pachę. Dolna krawędź niestety również może być problematyczna, zwłaszcza w przypadku gorsetów typu longline. Kilka centymerów za dużo spowoduje nieprzyjemne wbijanie się gorsetu w uda podczas siedzenia. 

Źle dobrany gorset ze względu na rozmiar może odstawać lub nadmiernie uciskać ciało. W przypadku masowo szytych gorsetów często zdarza się, że tylko jeden z wymiarów jest nieodpowiedni dla naszej sylwetki. W moim przypadku tak właśnie było z gorsetem Brocade Underbust Restyle (dobry w talii i pod biustem, za duży w biodrach). 

Wygląd wiązania potrafi powiedzieć bardzo wiele o trafności doboru gorsetu. Jeśli jest idealnie dopasowany wiązanie powinno układać się równolegle. Lucy poświęciła temu zagadnieniu cały film - jeśli ktoś jeszcze go nie widział, polecam zajrzeć. :)