czwartek, 26 marca 2015

Recenzja gorsetu overbust classic satin marki Rebel Madness

Na początku marca w sklepie Rebel Madness pojawiły się 3 nowe gorsety typu overbust. Marka postawiła na klasyczne modele w czarnym kolorze, wykonane z różnych tkanin: satyny, matowej bawełny oraz eko skóry. Poniżej krótka recenzja modelu classic satin.



Rozmiar: XXS - 18 cali            Cena: 175 zł



Dokonując zakupu gorsetu, zastanawiałam się, czy wybrać model wykonany z matowej bawełny, czy wersję satynową. Ostatecznie mój głos padł na drugą opcję, ponieważ obawiałam się, że bawełniany gorset będzie w całości wykonany z drelichu, a zależało mi, aby wierzchni materiał był gładki, bez wyraźnej faktury.

Satyna tworząca fashion fabric nie ma mocnego połysku - dla mnie to duży plus. Prawdopodobnie została podklejona fizeliną. Podszewka to czarny drelich. Szkoda, że ani na stronie sklepu, ani na metce nie znajdziemy składu surowcowego satynowej tkaniny. Na moje oko jest w całości wykonana z poliestru.

Overbust jest zapinany na szeroki busk składający się z siedmiu loops i knobs. Pod spodem znajdziemy nieusztywniony fiszbiną underbusk, wykonany z nieco innego rodzaju satyny.


Usztywnienie gorsetu tworzą fiszbiny metalowe - 12 spiralnych i 2 płaskie przy wiązaniu. 

Pomiędzy warstwami materiału została wszyta taśma wzmacniająca w talii - waist tape. Jej szerokość to 3 cm. Taśma nie przechodzi przez wszystkie panele gorsetu i odznacza się na zewnątrz,

Oczka zostały wbite równo i bardzo mocno, nie można ich podważyć. Niestety w wielu z nich widnieją pęknięcia - czasem nawet po 3 w jednym oczku. Niektóre z pęknięć są bardzo szerokie, dlatego obawiam się, że z czasem mogą przepołowić oczko i sznurek będzie się zahaczać. On sam jest mocny, o odpowiedniej średnicy w stosunku do wielkości oczek.




Pod wiązaniem gorsetowym znajduje się szeroki na 16 cm, podwieszany panel zakrywający. Podobnie jak underbusk został on wykonany z innego rodzaju satyny, niż pozostała część gorsetu. Panel nie jest usztywniony fiszbinami. 


Słabym punktem gorsetu jest jego wykończenie - niezbyt starannie wszyta lamówka z końcami wywiniętymi na zewnątrz, luźne nitki oraz zaciągnięcia materiału.



Modelowanie gorsetu byłoby całkiem ładne, gdyby nie fakt, że gorset wygląda na mojej sylwetce wyjątkowo niesymetrycznie. Wcięcie w talii po lewej stronie zdjęcia jest większe, niż po po prawej. Możliwe, że wina nie leży całkowicie po stronie gorsetu, ponieważ ludzkie ciało rzadko kiedy jest idealnie symetryczne. Dodatkowo sprawę może pogarszać mój skrzywiony kręgosłup. Odnoszę jednak wrażenie, że w przypadku większości innych gorsetów, jakie posiadam, sylwetka wyglądała bardziej symetrycznie.

Po dokładnym zmierzeniu gorsetu, okazało się, że połówki nie są równe. Po jednej stronie w talii ma 23 cm, po drugiej 24,5 cm.


Gorset ma bardzo wysoko zabudowany tył, co teoretycznie powinno zapobiegać efektowi wypływania skóry. Niestety w górnej części gorsetu jest on na mnie za wąski, przez co ponad jego krawędzią tworzą się nieestetyczne wałki. Na zdjęciu poniżej widać że wiązanie lekko rozszerza się ku górze. 


Wylewający się biust i skóra pod pachami wyglądają fatalnie. :( Myślę, że byłoby lepiej, gdyby miseczki były nieco głębsze, a górna krawędź została poprowadzona niżej.


Podsumowanie

Do mocnych stron gorsetu z pewnością należy zaliczyć mocny i szeroki busk, taśmę wszytą w talii oraz obecność płaskich fiszbin przy wiązaniu. Overbust byłby całkiem wygodny, gdyby tylko u góry miał więcej miejsca. Górna krawędź wbijająca się w skórę, po dłuższym czasie zaczyna sprawiać dyskomfort. 

Mam wrażenie, że gorset był szyty bardzo szybko, tak jakby za wszelką cenę chciano zdążyć ze wrzuceniem go do sklepu. Na satynie bardzo mocno odznaczają się wszelkie zmarszczenia. Biorąc pod uwagę te niedoróbki, w moim odczuciu cena gorsetu nie jest do końca adekwatna do jakości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz