czwartek, 3 grudnia 2015

Underbust Intense Violet - recenzja gorsetu Rebel Madness


Pod koniec października polska firma Rebel Madness wprowadziła do swojego sklepu internetowego nową kolekcję gorsetów. Wśród siedmiu underbustów o klasycznym kroju znalazły się ciekawe modele o zróżnicowanych kolorach. Zdecydowałam się na dwa gorsety: Pure Red oraz Intense Violet. I właśnie temu drugiemu poświęcam niniejszy wpis. :)


Cena: 189 zł
Rozmiar: XXS / 18"

Fiszbiny: 12 spiralnych oraz 2 płaskie przy wiązaniu
Busk: pięć zapięć knobs/loops. Długość: 26 cm, szerokość pojedynczej części: 2,7 cm
Underbusk: nieusztywniany, szerokość: 1,5 cm
Modesty panel: typ podwieszany, nieusztywniany, szerokość: 15 cm
Lamówka: wszywana maszynowo, wykonana z czarnej, matowej tkaniny
Waist tape: szerokość: 2 cm
Wiązanie: czarny sznurek


 Pierwsze wrażenie

Gorsety dotarły do mnie zapakowane w papierową kopertę bąbelkową wraz załączoną fakturą. Każdy z underbustów włożono do przezroczystej, foliowej torebki. Na uwagę zasługują nowe papierowe metki, które obecnie produkowane są z twardszej tektury. Trzeba przyznać, że robią wrażenie - metka jest tak ładna, że zostawię ją sobie jako zakładkę do książki. 


Tkanina z której wykonano wierzchnią warstwę gorsetu - fashion fabric dość mocno połyskuje w świetle. Jest to satyna, prawdopodobnie składająca się z poliestru (producent nie podał tej informacji na stronie). Pamiętajmy, że określenie "satyna" odnosi się do rodzaju splotu tkaniny, nie zaś jej składu. Na rynku można dostać jej różne rodzaje, które w znacznym stopniu różnią się między sobą wyglądem. Satyna bawełniana (czyli składająca się wyłącznie lub w znacznym stopniu z bawełny) jest minimalnie błyszcząca, co podoba mi się dużo bardziej - osobiście nie przepadam za błyszczącymi tkaninami. W przypadku tego gorsetu efekt ten jest do zaakceptowania ze względu na kolor materiału. Jest to głęboki, śliwkowy i ciemny odcień fioletu. Bardzo ładnie prezentuje się w połączeniu z czarną aplikacją gipiurową oraz z czarnymi tunelami.


Lining fabric, czyli podszewka została wykonana z czarnego drelichu.




Waist tape, czyli taśma wzmacniająca w talii ma 2 cm szerokości. Ciężko jest stwierdzić na 100% bez rozpruwania gorsetu, czy przechodzi przez jego wszystkie panele, ze względu na kilka warstw dekoracji umieszczonych w obrębie talii. 




Zdobienia gorsetu przypadły mi do gustu, ponieważ optycznie wyszczuplają talię. W jej miejscu w poprzek gorsetu naszyto czarną taśmę (jest to ten sam typ z którego są zrobione tunele oraz lamówka). Gipiura została przyszyta na krawędziach, a w środkowej części przytwierdzona do gorsety za pomocą kleju. W paru miejscach jego odrobina wydostała się poza aplikację, jednak nie jest to mocno widoczne. W trzech miejscach  gipiury znalazłam wystające nitki. Następny mankament to przeszycia widoczne na podszewce, przez co wnętrze gorsetu wygląda mniej estetycznie. 





Fiszbiny spiralne mają szerokość 5 mm. Zostały umieszczone bezpośrednio pod czarną taśmą - istnieje ryzyko, że materiał w tym miejscu się przetrze/wyświeci, ponieważ już teraz zarys fiszbin jest dobrze widoczny spod spodu. Przy wiązaniu umieszczono fiszbiny płaskie, dzięki czemu łatwo zachować jego prostopadły kształt, mając gorset na sobie.


Oczka gorsetu są wbite mocno i w równych odstępach. Żadnego z nich nie mogę podważyć. Niestety w sześciu z nich widać pęknięcia. Na razie nie przechodzą do wewnętrznej średnicy oczek, ale myślę, że to kwestia czasu. Będę dalej obserwować gorset i uzupełnię wpis, jeśli coś się będzie z nimi działo. Oczka są oksydowane na czarno. Wygląda to przepięknie w połączeniu z innymi elementami gorsetu w tym kolorze. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko czarnego buska - niestety są one dużo droższe niż te w standardowym, srebrnym kolorze. 



Busk jest szeroki (pojedyncza część ma 2,7 cm), zapinany na 5 knobs i loops umieszczonych w równych odstępach od siebie. Jest mocny, ale na tyle elastyczny, że bez problemu można go wygiąć w dłoniach. Pod spodem znajduje się nieusztywniony underbusk wykonany z tej samej satyny, co reszta gorsetu.



Gorset posiada załączony modesty panel - panel zakrywający pod wiązaniem. To typ podwieszany (czyli suspended), nieusztywniony fiszbinami. Przed zasznurowaniem gorsetu warto go odpowiednio ułożyć, aby tworzył równą warstwę. Do wiązania służy czarny, obły sznurek. Jego średnica została dobrze dopasowana do oczek, dzięki czemu łatwo przez nie przechodzi i gorset zakłada się z przyjemnością.



Lamówkę wszyto na maszynie. Brzegi gorsetu wyglądają estetycznie, dzięki temu, że (w końcu!) końce lamówki zostały schowane do środka, a nie tylko wywinięte i obszyte, jak we wcześniejszych modelach. Taśma ma delikatną fakturę w paski. 



Boczne wyprofilowanie gorsetu jest dobrze widoczne, jednak tworzy raczej łagodny i naturalny efekt na sylwetce. Modelowanie underbusta można określić jako stożkowe - conical.
Ze względu na błyszczący materiał marszczenie się gorsetu na sylwetce jest mocniej widoczne. Myślę, że warto byłoby, gdyby producent postarał się zmniejszyć lub wyeliminować ten efekt.




Podsumowanie

Gorset Intense Violet to udany model. Nie mam zastrzeżeń co do jego zgodności z opisem na stronie sklepu - wszystkie wymiary są prawie identyczne, jak w tabelce (obwód na górze jest odrobinę większy, ale mieści się w tolerowanej różnicy 1-2 cm). Ogólne wykonanie underbusta jest dobre - napisałabym nawet "bardzo dobre", gdyby nie ten marszczący się materiał. Można mieć wątpliwości, czy jakość wykończenia gorsetu jest adekwatna do ceny - mam tutaj na myśli odstające nitki (które można łatwo poucinać - szkoda, że przeoczono ten drobiazg), odrobinę kleju przy aplikacji oraz widoczne przeszycia na podszewce. 

Odbyłam konsultacje z największym gorsetowym specjalistą w naszym kraju. :3 Kot Cynamon przyznał ocenę 7/10.



5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowane "ujęcia słowne" to angielskie nazwy własne, których używają wszystkie osoby głębiej zaznajomione z tą tematyką. Są przywołane w konkretnym celu - aby każdy, kto chce poszerzyć swoją wiedzę mógł łatwo znaleźć odpowiednie zagadnienia na zagranicznych stronach - tam jest najwięcej wartościowych informacji. Opisując gorset posługuję się logicznym ciągiem, wyszczególniając najważniejsze części składowe gorsetu. I robię tak od początku - przed wygłoszeniem absurdalnej opinii wystarczy spojrzeć na moje inne recenzje pisane od dwóch lat. Polecam Ci sprawdzić informacje u źródła, na początek:

      http://www.foundationsrevealed.com/
      http://lucycorsetry.com/
      http://www.thelingerieaddict.com/


      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Bardzo ładny krój ale to marszczenie materiału jest za bardzo rzucające się w oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama uważam dokładnie to samo :( Szkoda, bo gdyby nie to, byłby to bardzo ładny gorset.

      Usuń