piątek, 15 stycznia 2016

Recenzja gorsetu Rebel Madness - underbust steampunk

Sklep Rebel Madness niedawno nawiązał współpracę z polską graficzką Joahanną, czego efektem jest nowa kolekcja gorsetów. Tkaniny zaprojektowane przez Joahannę są bardzo ciekawe i różnorodne. Wśród wzorów znalazły się takie motywy jak: kolorowe motyle, kruki (i to nawet w dwóch wersjach), zielona butelka z trucizną, czaszki oplecione różami oraz steampunkowe różności. Mnie samej do gustu przypadły najbardziej dwa gorsety - underbust Deadly Rose oraz underbust Steampunk, którego recenzję możecie przeczytać poniżej. :)


Cena: 188 zł
Rozmiar: XXS / 18"

Fiszbiny: 12 spiralnych oraz 2 płaskie przy wiązaniu
Busk: pięć zapięć knobs/loops. Długość: 26 cm, szerokość pojedynczej części: 2,7 cm
Underbusk: nieusztywniany, szerokość: 1,5 cm
Modesty panel: typ podwieszany, nieusztywniany, szerokość: 16 cm
Lamówka: wszywana maszynowo, wykonana z czarnej, matowej tkaniny
Waist tape: szerokość: 2 cm
Wiązanie: czarny sznurek


Gorset jest zapinany z przodu na busk - taki sam, jak w przypadku poprzedniej kolekcji RM. Brykla jest szeroka i dobrze spłaszcza brzuch. Pod spodem znajduje się underbusk.


Fiszbiny usztywniające to kombinacja 12 spiralnych oraz 2 płaskich, które znajdują się z tyłu przy wiązaniu. Zostały umieszczone w zewnętrznych tunelach, co pozytywnie wpływa na wygodę użytkowania gorsetu.

Wierzchnia warstwa underbusta (czyli fashion fabric) to tkanina zdobiona steampunkową grafiką. Znajdziemy tu oczywiście zegarowe tarcze i zębatki, fragmenty mapy, balony oraz wiele innych. Jak podaje producent, gorset został w środku wzmocniony białą bawełną. Sprawdziłam i w środku faktycznie znajdziemy warstwę wzmacniającą (strength layer), którą podklejono warstwę wierzchnią. Co typowe dla gorsetów RM, podszewka (lining) została wykonana z drelichu - w tym wypadku czarnego.


Dodatkową ozdobą gorsetu są czarne, pionowo naszyte lamówki... a przynajmniej tą ozdobą być powinny. Niestety, co widać na powyższy zdjęciu, odstępy pomiędzy taśmami nie są równe. Różnica ma ok. 1 cm. Wynika to nie z samego krzywego przyszycia taśm, lecz z nierównych paneli - lamówki przebiegają dokładnie nad szwami. Osobiście uważam, że to duży defekt estetyczny, który mocno rzuca się w oczy. 


Odstępy z tyłu  pomiędzy lamówkami są dużo bliższe perfekcji. Jak widzicie oczka (grommets) mają kolor czarny i doskonale pasują do pozostałych elementów. Zostały wbite solidnie, w żadnym z nich nie znalazłam pęknięć. Oczka przeszły również pomyślnie test podważenia paznokciem.


Sznurek gładko przechodzi pomiędzy dziurkami, dzięki czemu wiązanie gorsetu jest bardzo komfortowe.


Panel pod wiązaniem (modesty panel) to typ podwieszany (suspended) - zwykle stosowany w gorsetach RM. Nie jest usztywniany fiszbinami, dlatego przed pełnym zasznurowaniem underbusta trzeba poświęcić chwilę na jego równe ułożenie. Panel składa się z tych samych warstw, co reszta gorsetu (tkanina z grafiką, wzmacniająca bawełna oraz podszewka z drelichu).


Wykończenie gorsetu pozytywnie mnie zaskoczyło. Widać poprawę w stosunku do wcześniejszych modeli RM. Końce lamówki zostały schowane do środka. Super! Niby drobny i mało znaczący szczegół, ale jednak robi różnicę. Nie znalazłam żadnych odstających nitek. Szwy są bezbłędnie poprowadzone - tak trzymać.


Modelowanie gorsetu jest dobrze zarysowane, ale tworzy naturalny efekt na sylwetce. Myślę, że zarówno w przypadku górnej, jak i dolnej części można określić je jako conical - stożkowe. Pomimo tego, że miałam na sobie bardzo grubą warstwę ubioru (koszulę oraz spódnicę z wysokim stanem), talia jest nieźle zaznaczona. 

Jak widać dół gorsetu (dotyczy to również góry zasłoniętej przez żabot) lekko się rozchodzi, ale efekt ten został zamaskowany przez underbusk. Warto zwrócić uwagę na ładnie dopasowany wzór grafiki z przodu, co można dostrzec dopiero po założeniu gorsetu na siebie. Na płasko może wydawać się, że grafika jest przesunięta, ale to tylko złudzenie.




Podsumowanie 


Muszę przyznać, że mam bardzo ambiwalentne odczucia co do tego gorsetu... Oryginalny projekt, piękny wzór tkaniny, dobrze dobrane komponenty i ładne wykończenie - to cechy przemawiające zdecydowanie na jego plus. Gorset nie marszczy się na sylwetce i dobrze podkreśla talię. Biorąc pod uwagę, że w Polsce mamy zaledwie kilka modeli gorsetów w stylu steampunkowym, ten underbust szczególnie wart jest zapamiętania. Jednak cała magia znika, gdy tylko spojrzy się na te nieszczęsne, krzywe lamówki z przodu...

Miałam nadzieję, że trafił mi się po prostu niedoskonały egzemplarz, dlatego napisałam maila do sklepu z pytaniem, czy nie mogłabym go wymienić. Odpowiedź dosłownie wcisnęła mnie w fotel. Długo zastanawiałam się, czy pisać o tym na blogu. Myślę, że rzetelność tego wymaga, zwłaszcza, że podejście sprzedawcy do klienta jest prawie równie ważne, co oferowane przez niego produkty. Dostałam bardzo uprzejmą, kurtuazyjną odpowiedź, że niestety sklep nie jest w stanie znaleźć dla mnie lepszego modelu, ponieważ specjalnie szukano dla mnie jak najładniejszej "osiemnastki" z uwagi na to, że jestem wymagającą klientką. Z jednej strony... fajnie - miło, że sklep ma indywidualne podejście do klienta i stara się, by był zadowolony. Jednak odniosłam wrażenie, że to nie w porządku w stosunku do innych kupujących. Mimo wszystko mam nadzieję, że ekipa RM każdego klienta traktuje jednakowo - niezależnie od tego czy prowadzi bloga, czy nie. To bardzo ważne, żeby oferowane wyroby posiadały taką samą jakość. W przeciwnym razie taką recenzję jak moja, można wyrzucić do kosza, ponieważ nie będzie obiektywna. Bo kto ma pewność, czy inne egzemplarze gorsetów nie będą uszyte z mniejszą dokładnością? 

Drugą kwestią jest sam mankament, czyli nierówna szerokość drugich paneli. Sklep uznał, że nie jest to duży problem i różnica jednego centymetra podlega pod formułkę ze strony: "Wymiary podane w tabeli mierzone na płasko. Tolerancja w wymiarach od 1cm do 2cm.". Chwila, moment... Ja rozumiem, gdy obwód gorsetu (np. w talii) różni się od tego deklarowanego w tabeli o centymetr, czy dwa. Ale nie udawajmy, że jeśli dwa sparowane panele nie są symetryczne, to wszystko jest w porządku! Nawet jeśli gorset kosztuje 188 zł, a nie 1088 zł. Niestety nie przemawia do mnie argument RM, że ich gorsety nie są wyrobami haute couture i w tej cenie nie mogą zaoferować niczego lepszego. Podobnego problemu nie miałam nigdy z gorsetami Papercats, a przecież cenowo wypadają bardzo podobnie. Wszystko jest kwestią dobrych chęci, staranności oraz bycia fair w stosunku do klienta. 


Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii - czy na nierówności z przodu faktycznie można przymknąć oko?




Nie mam pojęcia jaka ocena końcowa będzie najbardziej adekwatna. Kot Cynamon przekonuje mnie, że musimy wziąć pod uwagę wszystkie pozytywne cechy gorsetu i sam przyznaje siedem punktów.




8 komentarzy:

  1. Niestety, taka nierówność paneli (podkreślona jeszcze lamówką) mocno rzuca się w oczy. Mi też popsuli radość z przepięknej tkaniny przez źle wszyty busk (część brykli z haczykami była "na lewą stronę"). Kiedy zgłosiłam zastrzeżenie, odpisali (równie kurtuazyjnie), że ich busk jest tak zaprojektowany, że można go wszywać na dwa sposoby. A nie można wszywać wszystkich tak samo, skoro jakość powinna być podobna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten problem, ostatnio odkryłam to samo w moich gorsetach od RM. Zastanawiam się, czy faktycznie mocno wpływa to na żywotność gorsetu, jak pisała Milena z Deathless Corsets. Trzeba będzie poszukać zagranicznych źródeł na ten temat. Ale oczywiście najprościej by było, gdyby wszywali te buski w typowy sposób.

      Usuń
    2. Jak z żywotnością to nie wiem, szukałam i nie znalazłam. Ale akurat u mnie przy naprężeniu materiału widoczna była biała krawędź panelu, kontrastująca z ciemnym materiałem (Deadly Rose). Wglądało to marnie. Odesłałam.

      Usuń
  2. Eh, gorset jest przepiękny i sama się nad nim zastanawiałam ale w końcu doszłam do wniosku, że pozostanę póki co przy jednym w kolekcji (papierkot mat) skoro i tak noszę go sporadycznie. Po przeczytaniu Twojej recenzji mam dość mieszane uczucia - zwłaszcza jeśli chodzi o tą nierówność paneli. No bez przesady, ale tego nie da się nie zauważyć, więc wydaje mi się, że z takim mankamentem gorset nie powinien być sprzedawany za prawie 200zł.
    Ale cóż, masowo nie uszyje się ideału, mimo to i tak jest piękny :)
    A tu mua we wspomnianym papierkocie :3
    http://rudalisica.blogspot.com/p/o-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorset bardzo ładnie Ci podkreśla figurę, piękne wcięcie. :) Znając życie pewnie za jakiś czas nie skończy się na jednym, bo to potrafi niesamowicie wciągnąć ^_^
      Ideału może się nie uszyje, ale takich niedociągnięć spokojnie można uniknąć.

      Usuń
    2. Dziękuję :3
      No racja, bo to dość spory błąd :x

      Usuń
  3. Na Tobie każdy gorset wygląda znakomicie, zawsze jestem zachwycona efektem! A tak nawiasem-
    Gdzie można kupić taką koszulę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. :) Niestety nie pomogę w kwestii koszuli, ponieważ kupiłam ją wiele lat temu w lumpeksie, tocząc o nią bój z przyjaciółką :D

      Usuń