czwartek, 9 czerwca 2016

Nowa kolekcja Papercats Corsets - unpacking

To się nazywa dobry początek dnia! Właśnie wstałam obudzona dzwonkiem kuriera, który wręczył mi ogromną paczkę od Papercats Corsets.  ^^ 

Jak zapewne wielu z Was zauważyło, w tym tygodniu swoją premierę miała strona, na której znajdziemy aż trzy zupełnie nowe kolekcje gorsetów produkcji Papercats. Dotychczasowy sklep nadal funkcjonuje, jednak pojawiać się tam będą już wyłącznie doszycia starszych modeli.



Nowy sklep zaskakuje nowoczesnym i przejrzystym layoutem. Wszystkie informacje na temat oferowanych produktów oraz obsługi klienta są dobrze widoczne. Warto zwrócić uwagę na stronę wizualną witryny, która przyciąga oko atrakcyjnymi zdjęciami zrobionymi w plenerze oraz w studiu. 

Gorsety są odtąd inaczej mierzone. Dotychczas zdejmowano miarę przykładając centymetr krawiecki do lamówki, teraz szerokości są mierzone od szwu do szwu w poziomej linii. Uważam, że to bardziej intuicyjny i łatwiejszy sposób, a więc zmiana na plus. 

Myślę, że dobrym pomysłem byłoby dodanie na stronie informacji o składzie materiałów oferowanych gorsetów, czego na razie brakuje (jednak są one podane na wszytych metkach wewnątrz ubrań).

Gorsety dotarły do mnie w dużym, kartonowym pudełku, pieczołowicie owinięte folią bąbelkową. Widać, że pracownicy sklepu przywiązali dużą wagę do estetycznego zapakowania produktów - pomiędzy nimi znalazły się dekoracyjnie ułożone płatki kwiatów. 













W paczce znalazłam również overbust niedostępny jeszcze w sprzedaży. Sklep poprosił o podzielenie się wrażeniami z jego użytkowania, tak więc możecie spodziewać się jego recenzji, po wcześniejszym przetestowaniu.







Moje pierwsze wrażenia po obejrzeniu gorsetów są bardzo pozytywne. Papercats postawiło sobie wysoko poprzeczkę, ponieważ już poprzednia kolekcja ich wyrobów była rewelacyjna. Wszystko wskazuje na to, że znów mamy szczęście otrzymać produkt wysokiej jakości w bardzo korzystnej cenie. Więcej na temat nowych gorsetów już niebawem :)


9 komentarzy:

  1. A idź Ty szczęściaro >.< Przepiękne są wszystkie te gorsety! Szkoda że będzie to kolekcja limitowana, bo tak je chyba będą wrzucać, prawda?

    I nie chcę spamić, ale poczyniłam post o gorsetach Marki Vintage Goth, więc jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam :)
    RudaUrodowo - alternatywnie o urodzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niestety chyba wszystkie są limitowane. Każdy model ma oznaczenie na stronie, więc przynajmniej od razu można to sprawdzić.

      Usuń
  2. matko czemu ja nie dostaje takich prezentow, ten over prezentuje sie cudwonie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie są świetne :) Cały czas biję się z myślami, czy zamówić underwater, bo też mi się podoba.

      Usuń
  3. Piękny ten overbust, a'la holenderskie kafelki! Bardzo mi się podoba ten materiał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również ^^ Genialnie wygląda w połączeniu nawet ze zwykłymi jeansami.

      Usuń
  4. Czemu ja tutaj weszłam?! Po co?! Ehh Teraz tylko zazdrość mnie zżera. Tyle nowiutkich piękności! U siebie mam tylko trzy egzemplarze kotków, ale mam ogromną chęć na kolejny zakup. :) Mam nadzieję, że teraz nowości będą pojawiały się nieco częściej, chociaż będzie to zgubne dla naszych portfeli. <3

    Będę czekać na recenzję overa. :) Jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post natomiast mnie niepokoi jedna kwestia dotycząca gorsetu bloody black.
    Wygląda na to że nikt wcześniej tego nie zauważył (a szkoda) ale ja osobiście nie nazwałaby tego samodzielnym projektem papercats.
    Poniżej wklejam link do zdjęcia gorsetu V-couture, który jest łudząco podobny do gorsetu papercats, niemalże identyczny pod względem zdobienia, kolorów czy użytych materiałów tyle że ten model V-couture pochodzi z 2015 roku a bloody black z 2016 roku.
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/11268366_868311159885191_4540180397988195733_n.jpg?oh=d9f3f66f32387da7739fee9737d8cbb1&oe=59459B5F

    Nazwać to inspirowaniem się to moim zdaniem stanowczo za mało, ciśnie mi się tutaj na usta słowo zaczynające się na P a kończące na T, które jest chyba bliższe prawdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i wywołanie ważnego tematu. Kwestia podróbek i plagiatów jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ niejednokrotnie moje prace były w ten sposób kradzione. Każde celowe i nieuczciwe wykorzystanie czyjejś pracy jest godne potępienia.
      Podejmując tę dyskusję musimy jednak zdawać sobie sprawę, że nie zawsze sprawa jest oczywista i bezsporna. W modzie i na rynku gorseciarskim istnieje wielka konkurencja, przez co ciężko uniknąć porównań z innymi twórcami. Gdzie leży granica, pomiędzy dwiema bardzo podobnymi do siebie, lecz odrębnymi pracami, a oryginałem i jego podróbką? Gdzie leży granica między inspirowaniem się czyjąś pracą, a zrzynaniem? Tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi, natomiast z doświadczenia wiem, że istotne są intencje osoby inspirującej się. Jeśli ktoś z premedytacją śledzi poczynania innego twórcy, następnie stara się odtworzyć jego pracę, mamy tu z pewnością do czynienia z plagiatem. Inną kwestią jest, jeśli dwa wytwory są do siebie bardzo podobne, ale powstawały samodzielnie.

      A jak było w tym przypadku? Muszę przyznać, że widząc gorset Bloody Black od razu skojarzył mi się ze stylem V-Couture, ale nie miałam w pamięci tego konkretnego modelu. Znam już trochę właścicielkę Papercats i szczerze wątpię, żeby jej intencją było podrabianie innej pracy - w końcu jej ubrania też wiele razy były kopiowane. Oczywiście mogę nie być tu obiektywna, jednak trudno mi wierzyć w jej złe intencje. Nie zapominajmy również, że pomimo wielu podobieństw to nie są dwa identyczne gorsety. Ciekawa jestem jak do tego odniosłaby się Verena, jak będę miała jeszcze okazję, to spróbuję ją podpytać.

      Usuń